Eko rynek w trakcie pandemii okiem producenta

Marcin Just wywiad
Share on facebook
Share on linkedin

O wpływie pandemii koronawirusa na sytuację eko producentów z współwłaścicielem SemCo Marcinem Justem rozmawia Michał Nowak.

Michał Nowak: W trakcie pandemii koronawirusa zmieniła się gospodarka oraz handel jaki do tej pory znaliśmy. Jaki miało to wpływ na Waszą działalność?

Marcin Just: Sytuacja, która obecnie panuje w Polsce i na świecie miała ogromny wpływ na nasze przedsiębiorstwo. W marcu, kiedy nastąpił gwałtowny wzrost sprzedaży, a potem jeszcze gwałtowniejszy spadek, nasza firma odczuła bardzo mocno pandemię. Niestety musieliśmy ograniczyć zatrudnienie. Część załogi przeszła na obniżonym system.

Jak Twoim zdaniem zmienił się rynek produktów ekologicznych w trakcie pandemii? Czy jest coś szczególnego na co warto zwrócić uwagę?

Na rynku produktów ekologicznych można zauważyć spadek. Procentowy spadek sprzedaży, który nastąpił w kwietniu, dotyczył również produktów eko.

Zawirowania na światowych oraz krajowych rynkach przyczyniły się do zmiany strategii w wielu firmach. Czy mocno zmieniliście Wasze tegoroczne plany związane z rozwojem? Czy raczej uda się zrealizować założone cele?

Plany rozwojowe na ten rok mieliśmy bogate. Nie uda się jednak zrealizować założonych celów. Poza rozbudową przedsiębiorstwa we własnym zakresie liczyliśmy na wsparcie ze strony unijnej. Również ono zostało wstrzymane.

Jakie działania wewnątrz firmy wprowadziliście w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom oraz Waszym kontrahentom?

Wszystkie możliwe zabiegi i czynności związane z bezpieczeństwem klientów i załogi zostały natychmiast wdrożone i utrzymują się do dzisiaj. Zostały wprowadzone również procedury zdecydowanie zwiększające bezpieczeństwo produkcji.

Czego byś życzył naszym Czytelnikom oraz branży eko w Polsce?

Unormowania sytuacji i całkowitego wygaśnięcia pandemii koronawirusa. Powrotu do szybkiej ścieżki rozwoju.